OFICJALNY SERWIS KLUBU
FACEBOOK INSTAGRAM YOUTUBE TWITTER
Maca walczy o powrót do zdrowia
7 stycznia 2018, 12:26

Karol Mackiewicz jest już 2,5 miesiąca po zabiegu i walczy o powrót na boisko. „Chciałbym jeszcze w tym sezonie zagrać w Wigrach”.

Redakcja: Karol, w poniedziałek drużyna zaczyna przygotowania do rundy wiosennej. Ty jednak trenował będziesz indywidualnie. Jak będą wyglądały Twoje przygotowania?

Karol Mackiewicz: Tak, drużyna zaczyna przygotowania w poniedziałek. Ubolewam trochę nad tym, że nie mogę przygotowywać się od początku do rundy wiosennej razem z kolegami. Pewnych rzeczy jednak nie przeskoczymy i na razie pracuje indywidualnie. Jestem dwa i pół miesiąca po zabiegu i mam już praktycznie za sobą pierwszy i najbardziej żmudny etap rehabilitacji. W Suwałkach zjawiam się tydzień później niż reszta drużyny, bo pierwszą część rehabilitacji mam w Białymstoku i muszę już ją zakończyć. W Suwałkach rozpocznę pracę nad dynamiką i na pewno z każdym dniem będę coraz bliżej powrotu na boisko.

Redakcja: To już druga taka Twoja kontuzja. To były ciężkie chwile, kiedy dowiedziałeś się o diagnozie lekarskiej?

Karol Mackiewicz: Szczerze mówiąc, za pierwszym razem bardziej to przeżyłem, bo byłem w tym temacie „żółtodziobem”. Nie wiedziałem kompletnie co mnie czeka i jakie mogą być tego konsekwencje. Za drugim razem była jeszcze nadzieja, że więzadło nie jest zerwane, ale kolejny rezonans się pozostawił złudzeń. Teraz po czasie, jak już nieco ochłonąłem i najgorsze mam za sobą, to przynajmniej wiem, że tam w środku, w kolanie wszystko jest już w porządku. Tym razem obiecałem sobie i wszystkim, że zrobię wszystko, aby nigdy więcej taka kontuzja się już nie powtórzyła. Jestem mądrzejszy po pierwszym urazie. Wiem co mam robić, a czego nie, aby wrócić na boisko i już tylko cieszyć się grą, nie patrząc z każdym krokiem na swoje zdrowie.

Redakcja: Mimo tego czujesz się mocniejszy, z racji na to , że już to przechodziłeś? Rehabilitacja przebiega szybciej?

Karol Mackiewicz: Tak. Z kim nie rozmawiam kto przeszedł tę kontuzję dwa razy, to każdy powtarza, że drugi raz jest łatwiejszy. Każdy człowiek, w każdej dziedzinie sportu, czy nawet codziennej pracy jest mądrzejszy i pewniejszy siebie gdy wie co go czeka i wie jak do tego ma się przygotować. Na stan mojej psychiki i aktualnego zdrowia na pewno wpłynęło też to, że zabieg miałem zrobiony miesiąc po urazie, więc kolano trochę zdążyło się zregenerować. Przede wszystkim odpowiednio przygotowałem przed operacją mięsień, tak że nie zanikł do końca, co jest bardzo ważne. Dzięki temu operacja nie była tak ciężka i mogłem szybciej stanąć na nogi i zacząć się rehabilitować. Jeśli mam być szczery to na dzień dzisiejszy jestem dwa i pół miesiąca po operacji, a w porównaniu z pierwszą operacja czuje się jakbym był w czwartym miesiącu, wiec czuje się naprawdę dobrze.

Redakcja: Twój cel na rundę wiosenną to powrót na boisko. Kiedy możemy się tego spodziewać?

Kamil Mackiewicz: Wiadomo, piłka nożna jest moją pasja i tym co robię od dziecka, ale też jakby nie było sposobem na życie. To jest moja przyszłość i teraz jest moment, od którego sporo zależy. To co zrobię teraz może mi pomóc w dalszym życiu i karierze. Mam wielką chęć powrotu na boisko, ale muszę być też mądry i spokojny, bo z tymi urazami nie ma żartów. Dopóki nie przejdę badań, które w stu procentach potwierdzą, że jestem gotowy do wyjścia na boisko to po prostu będę ciągle pracował. Wiadomo kariera piłkarza jest krótka i muszę się na tyle przygotować, żeby tą przygodę dokończyć już bez zbędnych ekscesów. Patrząc na stan mojego zdrowia przewiduje powrót na boisko na przełomie kwietnia i maja, ale kto wie jak będę się czuł za miesiąc lub dwa. Czas pokaże. Żadnych deklaracji nie chce składać bo już się nauczyłem ze życie lubi płatać figle.

Redakcja: Na razie zostajesz i walczysz o powrót do zdrowia w Suwałkach. Jak będzie w przyszłym sezonie?

Karol Mackiewicz: Na pewno chciałbym jeszcze w tym sezonie zagrać w Wigrach, a może nawet pomóc w czymś fajnym. Zobaczymy, czas pokaże. Mam rozerwane serce, bo bardzo chce pomóc Wigrom i odwdzięczyć się za obdarzenie mnie zaufaniem, ale z drugiej strony muszę też patrzeć w przyszłość i zadbać maksymalnie o swoje zdrowie. Mam nadzieje, że będzie na tyle dobre, że jeszcze w tym sezonie kibice będą mogli zobaczyć mnie na boisku. Co do następnego sezonu, to wiadomo jestem wypożyczony z Jagiellonii. Każdy chce grać w Ekstraklasie, ale jestem świadomy tego, że jednak będę po długim czasie bez gry i nie wszystko też będzie zależało ode mnie. Oczywiście nie wykluczam, że jeśli będzie okazja i chęć ze strony władz Wigier, to zostanę tutaj na kolejny sezon, aby w końcu się odpłacić za dane mi zaufanie.

UDOSTĘPNIJ NA FACEBOOKU
SPONSORZY
SPONSORZY GENERALNI
PATRONAT SAMORZĄDOWY
SPONSORZY OFICJALNI
SPONSOR MEDYCZNY

WIGRY SUWAŁKI 1947-2017


RAZEM TWORZYMY LEGENDĘ

WIGRY SUWAŁKI S.A.


WIGRY SUWAŁKI S.A.

Zarzecze 26
16-400 Suwałki
Polska
Telefon: 87 566 57 08

OBSERWUJ NAS


Suwalski Klub Sportowy Wigry. Wszystkie prawa zastrzeżone

Projekt i wykonanie: R&P New Media