
Nie tak wyobrażaliśmy sobie inaugurację piłkarskiej wiosny. Wigry przegrały z Widzewem II Łódź 0:4.
Biało-niebiescy dobrze rozpoczęli niedzielne spotkanie. Pierwszą groźną sytuację oglądaliśmy już w 2. minucie – po dośrodkowaniu z prawej strony nieznacznie pomylił się Łukasz Święty, który uderzył głową tuż obok bramki rywali. Gospodarze mieli problemy z wysokim pressingiem suwalczan, a w kolejnych minutach Wigry dwukrotnie próbowały zaskoczyć bramkarza Widzewa – strzały oddawali Głowicki oraz Kwiatkowski.
Niestety sytuacja diametralnie zmieniła się w 8. minucie. Jeden z piłkarzy gospodarzy wyszedł na czystą pozycję i został nieprzepisowo zatrzymany przez Mateusza Machałę. Sędzia nie miał wątpliwości – sięgnął po czerwoną kartkę i odesłał naszego obrońcę do szatni.
Mimo gry w osłabieniu biało-niebiescy starali się zagrozić bramce strzeżonej przez Jana Krzywańskiego. Niestety przed przerwą to gospodarze wyszli na prowadzenie. W 41. minucie Igor Busz dograł piłkę w pole karne, a skutecznym zamknięciem akcji popisał się Daniel Gryzio.
Po zmianie stron gospodarze zdominowali spotkanie. W 53. minucie, po rzucie rożnym, piłkę do siatki skierował Szymon Sołtysiński. Trzy minuty później Widzew prowadził już 3:0 po świetnym uderzeniu Supczinskiego. Czwarte trafienie padło kilka minut później – widzewiacy rozmontowali defensywę suwalczan, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Sołtysiński.
Trener Arkadiusz Szczerbowski próbował odwrócić losy spotkania, wprowadzając na boisko kilku ofensywnych zawodników, jednak ostatecznie bramkarz gospodarzy zachował czyste konto.
Widzew II Łódź 4:0 (1:0) Wigry Suwałki
Wigry: Taudul – Matus (Modzelewski 61), Machała, Pajnowski, Magnuszewski (Zagórski 75), Michałowski (Fronczak 57), Witek (Ozga 46), Gużewski, Kwiatkowski, Święty (Rejterada 75), Głowicki
Bramki: 1:0 – Gryzio 41, 2:0 – Sołtysiński 53, 3:0 – Supczinski 56, 4:0 – Sołtysiński 63