OFICJALNY SERWIS KLUBU
FACEBOOK INSTAGRAM YOUTUBE TWITTER
Media o Wigrach
19 listopada 2013, 08:06

Zapraszamy do zapoznania się z niektórymi informacjami prasowymi na temat spotkania Stal – Wigry.

RADIO5.COM.PL:

Piłkarze suwalskich Wigier przegrali w Rzeszowie z tamtejszą Stalą 0:3. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 13 minucie po celnej główce bramkostrzelnego Piotra Prędoty. Gola ,,do szatni” zdobył w 43 minucie Aleksejs Kolesnikovs. Trzecia bramka padła w 57 minucie. Strzelał Maciej Maślany, a piłkarz Wigier Paweł Omilianowicz tak niefortunnie wybijał piłkę, że przelobował swojego bramkarza. Suwalczanie też mieli swoje okazje, szczególnie w drugiej odsłonie, ale ich strzały były bardzo nieprecyzyjne. Po porażce w Rzeszowie, Wigry straciły pozycję lidera II ligi. Za tydzień, w ostatnim w tym roku meczu ligowym suwalczanie zmierzą się na wyjeździe ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

STALRZESZOW.PL:

Nasi piłkarze stworzyli sobie kilka bardzo dobrych okazji do strzelenia bramek i trzy razy piłka znalazł się w bramce suwalszczan. A trzeba dodać, że nasz zespół pokonał lidera rozgrywek II ligi wschodniej.

Na samym początku meczu niewiele się działo. Ale w 13. minucie Stalowcy przeprowadzili składną akcję. Dwukrotnie w pole karne wrzucał Konrad Hus, raz Kolesnikovs i po asyście tego pierwszego gola zdobył Piotr Prędota. Suwalszczanie próbowali odwrócić losy meczu, ale Stalowcy grali dobrze w obronie. Stalowcy powinni podwyższyć wynik w 40. minucie. Po doskonałym podanie Krzysztofa Husa w doskonałej sytuacji znalazł się Więcek, ale jego strzał został zablokowany. Ale po chwili było już 2-0. Prędota podał do Maślanego, ten minął rywala i piłka trafiła do Kolesnikovsa. Ten znalazł się w sytuacji sam na sam i pokonał Salika.

Po przerwie Stalowcy stwarzali sobie kolejne dobre okazje. W 57. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Maślany. Strzelił, piłka leciała do bramki, ale w ostatniej chwili wybili ja obrońcy. Stal zyskała rzut rożny. Jego wykonanie nie było najlepsze i piłkę złapał Salik. Ale tak ją wprowadził do gry, że dopadł do niej Maślany i od razu uderzył na bramkę. Piłka odbiła się jeszcze od Omilianowicza i lobem wpadła do bramki. Czy udało się autorowi tego artykułu opisać dokładnie tą sytuację? Sprawdź tutaj. Stal mogła jeszcze podwyższyć wynik. Tuż przed końcem meczu z dobrej strony pokazał się Maca, ale piłkę po jego uderzeniu Salik z trudem wybił na rzut różny.

Stalowcy zagrali dzisiaj bardzo skutecznie, ale chyba trzeba też coś napisać o nasze defensywie. W meczu przeciwko liderowi gra obronna wyglądała bardzo dobrze. Dwóch doświadczonych stoperów (Baran, Bednarczyk) oraz HUSaria (Hus Konrad, Hus Krzysztof) na jej bokach zdała egzamin na wysoką ocenę. Husaria bardzo często i z dobrym skutkiem włączała się też do akcji ofensywnych. Trzeba wyróżnić zawodników, którzy na boisku także mieli sporo zadań defensywnych: Damiana Jędryasa i Kacpra Drelicha. Dla Damiana nie był to pierwszy dobry mecz, natomiast Kacper wielokrotnie przerywał akcje Wigier i celnie podawał piłkę do kolegów. Jest wysoki, nie boi się pojedynków główkowych. Stal może mieć jeszcze pożytek z tego młodego zawodnika.

Zakończyła się runda jesienna. Ale za tydzień nasi piłkarze zagrają jeszcze jedno spotkanie. Będzie to pierwszy mecz rewanżowy. Naszym rywalem będzie Siarka Tarnobrzeg. Już dzisiaj zapraszamy na to spotkanie wszystkich fanów biało-niebieskich.

NOWINY24.PL:

W ostatniej kolejce rundy jesiennej rzeszowianie po dobrym meczu ograli na Hetmańskiej 3-0 Wigry Suwałki. Tylu goli u siebie w tej rundzie jeszcze nie strzelili.

„Będzie, będzie zabawa, będzie się działo… ” śpiewali po ostatnim gwizdku kibice i piłkarze Stali. Nastrój był szampański, bo gospodarze ograli rywala, który zawitał na Hetmańską jako lider. Biało-niebiescy po raz pierwszy w rundzie strzeli na swoim boisku więcej, niż jednego gola. Mogli dorzucić jeszcze kilka.

Kluczem do wygranej była pewna gra w destrukcji, agresywność pomocników, z czego rodziły się konkrety w ofensywie. Stalowcy mieli wreszcie u siebie sporo akcji, złożonych z większej ilości podań.

– Wymagam od piłkarzy, by utrzymywali się przy piłce jeszcze dłużej – komentował po wszystkim coach miejscowych.

Wigry rozpoczęły z fasonem, przez kilkanaście minut rządziły na boisku. – I co z tego – smutno stwierdzał na konferencji trener gości. 13 minuta okazała się dla rzeszowian szczęśliwa, Piotr Prędota strzelił swego 10 gola w sezonie, a mógł szybko podwyższyć na 2-0 po podaniu Jakuba Więcka, ale uderzył obok słupka. 5 minut przed pauzą szarpnął odrodzony Krzysztof Hus, akcje zamknął Więcek, ale uderzał nieczysto z woleja i obrońca wybił piłkę sprzed linii. Po chwili piękna akcję w trójkącie Prędota – Maślany – Aleksejs Kolesnikovs ten ostatni wykończył uderzeniem z dużego palca pod poprzeczkę i bramkarz był bez szans. Wigry poważniej nie zagroziły naszemu bramkarzowi.

Po zmianie stron Stal nie napalała się, ale starała się odwiedzać połowę gości. W 57. min Kolesnikovs zagrał Maślanemu trochę za plecy, ten wprawdzie doszedł do dobrej pozycji, ale Karankiewicz odbił piłkę zmierzająca do siatki. Po minucie było 3-0; bramkarz Wigier pogubił się przy wyprowadzeniu piłki, Maślany zdołał w porę uderzyć, interweniował Wenger i piłka wysokim lobem wpadła do bramki.

– Czyj to gol? Chciałbym powiedzieć, że mój, ale na pierwsze trafienie w Stali muszę jeszcze poczekać – uśmiechał się Maślany.

Wigry szukały honorowej bramki, ale fatalnie wykonywały stałe fragmenty gry, poza tym rzeszowianie nie popełniali rażących błędów. Raz czy dwa coś tam źle obliczył Dominik Bednarczyk, ale sam naprawiał szkody.

Stalowcy mieli apetyty na pełny rewanż z ostatnią kolejkę poprzedniego sezonu, gdy przegrali w Suwałkach 0-4 (wynik zamieniono na walkower dla rzeszowian, bo w Wigrach ktoś źle policzył kartki Atanackoviciovi). Okazje na 4-0 były. Dobra zmianę dal Michał Lisańczuk. On rozpoczął akcję, po której Konrad Maca nie chciał strzelać z pierwszej piłki, po czym zagubił się dryblingu. Pan Konrad kręcił też głową w doliczonym czasie, bo porządnie mierzył z 16 metrów obok słupka, ale Salik z klasą obronił.

Za tydzień w ramach 1. kolejki rundy rewanżowej. stalowcy podejmą Siarkę, której na inaugurację pokonali identycznie, jak Wigry. Będzie się działo…

RZESZOW.GAZETA.PL:

Dla Stali Rzeszów zwycięstwo z Wigrami Suwałki (3:0) było pierwszym meczem w tym sezonie, w którym przy Hetmańskiej zdołali strzelić więcej niż jedną bramkę. Było to też najlepsze spotkanie pod względem taktycznym. Biało-niebiescy wykorzystali błędy rywali i zasłużenie wygrali. Cenny komplet punktów pozwolił rzeszowskiej drużynie odskoczyć na cztery oczka od strefy spadkowej i częściowo odrobić straty do czołówki. Do lidera – Pogoni Siedlce – tracą w dalszym ciągu sześć punktów. Z kolei do drugiej Siarki Tarnobrzeg, z którą zmierzą się w najbliższą sobotę, cztery.

Wspomniana Siarka przywiozła zwycięstwo z Elbląga. Podopiecznym Tomasza Tułacza opłaciło się grać do końca. W 87. minucie wygraną zapewnił im Tomasz Persona i tym samym drużyna awansowała na fotel wicelidera. Siarka po 17. kolejkach ma 30 punktów na koncie.

Punkty w ostatni weekend straciły Stal Stalowa Wola i Stal Mielec. Pierwsi zremisowali w Radomiu z Radomiakiem (1:1), ale wynik ten nie zmienił pozycji tabeli hutników. Wciąż są na trzecim miejscu i do Pogoni tracą trzy oczka. Mielczanie z kolei bezbramkowo zremisowali u siebie z Olimpią Elbląg. Spadli na 5. lokatę.

W najbliższy weekend rozegrana zostanie ostatnia w tym roku kolejka. Drugoligowcy awansem zagrają 1. serię rundy wiosennej. Stal Rzeszów czeka wspomniany mecz z Siarką. Stalówka wyjeżdża do Limanowej na spotkanie z Limanovią, a Stal Mielec u siebie podejmie Znicz Pruszków.

PODLASKISPORT.PL:

Gospodarze rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. W 13. minucie na dośrodkowanie z lewej strony zdecydował się Maciej Maślany, ale nie było ono zbyt precyzyjne. Kolejną wrzutkę w pole karne posłał zamykający akcję Konrad Hus, a piłka wylądowała na głowie Piotra Prędoty, który pokonał Karola Salika. Kolejnego gola Stal mogła zdobyć w 40. minucie. Akcję lewą flanką przeprowadził Krzysztof Hus, a uderzenie po koźle Jakuba Więcka było za słabe. W 43. minucie podanie Maślanego wykorzystał Aleksejs Koļesņikovs, który precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Wigier Suwałki.

Po przerwie na boisku w Wigrach pojawili się Makaradze i Omilianowicz, którzy zmienili Widejko oraz Romachowa. W 55. minucie niecelnie z dystansu na bramkę Stali uderzał Kamil Wenger. Dwie minuty później suwalczan przed utratą gola uratował Adrian Karankiewicz, który wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki. W 58. minucie po rzucie rożnym piłkę złapał Salik i rzucił ją do nieprzygotowanego na to kolegi. Futbolówkę przejął Maślany i po jego strzale oraz niefortunnej interwencji Kamila Wengera piłka zatrzepotała w siatce gości po raz trzeci. W doliczonym czasie gry strzał Konrada Macy na rzut rożny sparował Salik.

Za tydzień Wigry Suwałki rozegrają ostatnie spotkanie ligowe w 2013 roku. W sobotę 23 listopada podopieczni Donatasa Venceviciusa udadzą się na wyjazdowy pojedynek ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Początek drugoligowej konfrontacji zaplanowano na godzinę 15:00.

UDOSTĘPNIJ NA FACEBOOKU
SPONSORZY
SPONSORZY GENERALNI
PATRONAT SAMORZĄDOWY
SPONSORZY OFICJALNI
SPONSOR MEDYCZNY

WIGRY SUWAŁKI 1947-2017


RAZEM TWORZYMY LEGENDĘ

WIGRY SUWAŁKI S.A.


WIGRY SUWAŁKI S.A.

Zarzecze 26
16-400 Suwałki
Polska
Telefon: 87 566 57 08

OBSERWUJ NAS


Suwalski Klub Sportowy Wigry. Wszystkie prawa zastrzeżone

Projekt i wykonanie: R&P New Media