OFICJALNY SERWIS KLUBU
FACEBOOK INSTAGRAM YOUTUBE TWITTER
Trenerzy o niedzielnym meczu Wigry – Start
4 października 2010, 13:36

Wypowiedzi szkoleniowców po niedzielnym meczu Wigry Suwałki – Start OtwockDariusz Dźwigała, trener Startu: – Ogromnie się cieszę, że przerwaliśmy złą passę w meczach z Wigrami. Na pewno byliśmy dziś zespołem słabszym, to nie ulega wątpliwości. Udało nam się ten bezbramkowy remis dociągnąć do końca po wielkich męczarniach. Niestety spory wpływ na spotkanie miało to, że wyjechaliśmy do Suwałk dziś o 5 rano. Nie graliśmy w piłkę, ograniczyliśmy się do przeszkadzania. Mieliśmy tylko jedną sytuację do zdobycia bramki. Szczęście się uśmiechnęło do nas i graliśmy „o jednego więcej”, bo Mikulenas był chyba dziś z nami. Nie wykorzystał tylu sytuacji, że takiemu zawodnikowi chyba rzadko to się zdarza. Graliśmy z zespołem bardzo solidnym, lepszym pod względem fizycznym, który stwarza sobie dużo sytuacji. Na podstawie moich dotychczasowych obserwacji na pewno Wigry zasługują na pierwszą trójkę w tabeli. Marek Witkowski, trener Wigier: – Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym meczu nie zdobyliśmy jednego punktu tylko straciliśmy dwa. Zespołem, który nadawał ton na boisku byliśmy my, ale niestety liczy się to „co w sieci”. Chłopaki bardzo chcieli wygrać. Multum sytuacji stworzonych do zdobycia bramki. Rzadko się zdarza, żeby przy tylu stuprocentowych sytuacjach nie strzelić gola. Dziękuje swoim piłkarzom za postawę i walkę do końca. Cieszę się, że mamy teraz cały tydzień do przepracowania bez meczu. Mam nadzieję, że w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością zaprezentujemy się godnie.              

Wypowiedzi szkoleniowców po niedzielnym meczu Wigry Suwałki – Start Otwock

Dariusz Dźwigała, trener Startu: – Ogromnie się cieszę, że przerwaliśmy złą passę w meczach z Wigrami. Na pewno byliśmy dziś zespołem słabszym, to nie ulega wątpliwości. Udało nam się ten bezbramkowy remis dociągnąć do końca po wielkich męczarniach. Niestety spory wpływ na spotkanie miało to, że wyjechaliśmy do Suwałk dziś o 5 rano. Nie graliśmy w piłkę, ograniczyliśmy się do przeszkadzania. Mieliśmy tylko jedną sytuację do zdobycia bramki. Szczęście się uśmiechnęło do nas i graliśmy „o jednego więcej”, bo Mikulenas był chyba dziś z nami. Nie wykorzystał tylu sytuacji, że takiemu zawodnikowi chyba rzadko to się zdarza. Graliśmy z zespołem bardzo solidnym, lepszym pod względem fizycznym, który stwarza sobie dużo sytuacji. Na podstawie moich dotychczasowych obserwacji na pewno Wigry zasługują na pierwszą trójkę w tabeli.

Marek Witkowski, trener Wigier: – Zdaję sobie sprawę z tego, że w tym meczu nie zdobyliśmy jednego punktu tylko straciliśmy dwa. Zespołem, który nadawał ton na boisku byliśmy my, ale niestety liczy się to „co w sieci”. Chłopaki bardzo chcieli wygrać. Multum sytuacji stworzonych do zdobycia bramki. Rzadko się zdarza, żeby przy tylu stuprocentowych sytuacjach nie strzelić gola. Dziękuje swoim piłkarzom za postawę i walkę do końca. Cieszę się, że mamy teraz cały tydzień do przepracowania bez meczu. Mam nadzieję, że w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością zaprezentujemy się godnie.              

UDOSTĘPNIJ NA FACEBOOKU
SPONSORZY
SPONSORZY GENERALNI
PATRONAT SAMORZĄDOWY
SPONSORZY OFICJALNI
SPONSOR MEDYCZNY

WIGRY SUWAŁKI 1947-2017


RAZEM TWORZYMY LEGENDĘ

WIGRY SUWAŁKI S.A.


WIGRY SUWAŁKI S.A.

Zarzecze 26
16-400 Suwałki
Polska
Telefon: 87 566 57 08

OBSERWUJ NAS


Suwalski Klub Sportowy Wigry. Wszystkie prawa zastrzeżone

Projekt i wykonanie: R&P New Media